FVSHION SNEVKER CENTURY

Rutynowy “LOSE” przełamany?

Witam! Obiecałem sobie i Wam, że wrócę do systematycznego pisania, ale jednak coś poszło nie tak. Znowu…

Dużo się dzieje ostatnio. Oczywiście dużo dobrego, a za razem wolny czas, jeśli jakiś jest, wolę poświęcać na chillowaniu z dziewczyną lub znajomymi. Głowa obrała ostatnio trochę inne priorytety niż siedzenie przed komputerem. Myślę, że to chwilowa słabość bo mój organizm, który kocha zimę, po prostu stęsknił się za wiosną i odrobiną ciepła.

Wracając do tematu, dzisiaj chciałbym poruszyć kilka historii związanych z samym sobotnim losowaniem i czekaniem na buty, ale również to, co odbyło się w tym tygodniu, kiedy część przesyłek dotarła, a cześć dopiero przekracza granice Polski 😉 (piszę ten post w nocy z wtorku na środę, moje Yeezy 500 jeszcze są za granicą).

W sobotę miało miejsce bardzo dużo premier, jednak wymienię Wam tylko te, w których próbowałem swoich sił. Powiem Wam, że jestem zadowolony z moich polowań! Udało mi się zdobyć, aż 2 z 3 par niżej wymienionych:

– Nike X OFF-White Vapormax  White – LOSE

– Nike Air Jordan I Shadow – Half WIN

– Adidas Yeezy 500 Blush – 2 x WIN

Spytacie pewnie dlaczego przy Shadow’ach napisałem “half WIN”. Już tłumaczę!
Historia sięga piątkowego późnego wieczoru, kiedy to na jednej z grup ktoś rzucił hasło, że ich premiera odbędzie się 14.04 o godz 23:55 – koniec końców, rozpoczęła się nieco po północy. Godzina jej rozpoczęcia nie gra tu żadnej roli, ponieważ i tak czekałem już nieco wcześniej.

Wchodzę na stronę Warsaw Sneaker Store chwilę po północy – butów nie ma.

Wchodzę na stronę basketplanet.pl wisi pełna rozmiarówka! Od razu wrzucam do koszyka swój rozmiar i zamawiam.

Tak jak pisałem na moim facebook’u – jestem debilem bo zrobiłem płatność przelewem tradycyjnym, więc musiałem czekać na zaksięgowanie pieniędzy z mojego konta aż do poniedziałku… dlatego też aż do momentu dostania wiadomości o zaksięgowaniu wpłaty, nie cieszyłem się z wygranej ani nikomu nie chwaliłem.
Cała wysyłka, jak i dostawa przebiegły w zadziwiająco szybki i fajny sposób. Pudełko od butów, przyszło w dwóch zabezpieczeniach – duży box i koperta kurierska. Mega miłe zaskoczenie takim poziomem! Otwieram wszystko po kolei. Dostaje się do samych butów i tu mega pozytywne zaskoczenie co do jakości kartonu, z którego zostało wykonane opakowanie na buty. Mówi się, że chodzi się w butach, nie pudełku, jednak jak dla mnie ogromne znaczenie ma jak buty są zapakowane, ponieważ właśnie to jest najfajniejsze w  zajawkowym posiadaniu dużej ilości butów. To właśnie małe detale, tak jak mały logotyp Nike  sprawiają, że chce się zdobyć właśnie tą parę i to jest właśnie sposób, w jaki firmy, mogą odwzajemnić nasze zamiłowanie do nich!

Chciałem wczoraj nagrać jakiś mały unboxing tych butów, jednak chęć ich zobaczenia i założenia na nogi przerosła mnie i zdążyłem zrobić i dodać tylko dwa zdjęcia 😀 Chyba muszę nauczyć się takie rzeczy nagrywać. Jednak nie w tym rzecz… Tak jak psiałem, jest to “half win”, a o samych butach dodam oddzielny post. Z przesyłką było spoko, a z butami do czasu, kiedy nie założyłem jednego na nogę i okazało się, że przez pomyłkę dostałem nie swój rozmiar :/ Sprawę oczywiście wrzuciłem na małą grupkę na Facebooku, w której szukałem odpowiedzi na mój problem. Nie spodziewałem się, że właśnie tam jest osoba ze sklepu basketplanet.pl i po 15-20 min od wrzucenia mojego postu ruszy sprawę! Bardzo szybki kontakt z moją osobą sprawił, że wszystkie moje złe myśli w stronę sklepu rozeszły się błyskawicznie.

Teraz czekam na rozstrzygnięcie sprawy i na swoją parkę. Więc jak tylko dostanę buty, szybkie foty i wpis do Snevker Cenury!

Stay tuned!

Co do reszty butów – Vapormaxy odpuściłem, bo wolałem zainwestować w Yeezy 500.

Co do YZY, również śmiech na sali! Losowanie było 14.04 na stronie Adidas’a, teoretycznie o godz. 10:00, jednak rozpoczęło się jakoś chwilę przed, o czym nigdzie nikt nie został poinformowany. Tym razem nie będę na to narzekał, bo mi się udało. A raczej udało się mojej dziewczynie, którą strona wylosowała, aż 6 razy i to w momencie, kiedy była prawie cała rozmiarówka. Pierwsze wylosowanie wykorzystaliśmy, aby kupić buty właśnie dla niej, następne niestety z powodu braku osoby z kasą na koncie, musieliśmy zrezygnować… A moją parę zdobyłem jeszcze tego samego wieczoru od chłopaka z tej samej grupy, co pomogli mi z Shadow’ami!

Podsumowując, to był bardzo szalony i w sumie trochę nerwowy weekend. Jednak te 2,5 WIN, cieszą bardziej i wynagradzają chwile stresu i złości. Także spodziewajcie się już niedługo zdjęć i nowych wpisów. Wczoraj też odebrałem zdjęcia od Karoliny, które robiliśmy dla @timberlandpolska, więc jest na co czekać!

Oczywiście dla tych, którym nie udało się nic wylosować, na otarcie łez łapcie kod “CALI3D8W24D8“, który daje Wam -20% na produkty, które podlegają promocjom, na stornie caliroots.com.

 

Enjoy 😉

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply