Ciename Routine Lifestyle

“Kształt Wody”

Witam Was w kolejnym wpisie z serii “Cinema Routine”. Co prawda miał on pojawić się w środę, jednak ostatnio zostawiam sobie wszystkie obowiązki na ostatnią chwilę i jak widzicie nie nadążam ogarnąć wszystkiego. Staram nadrobiać ile się da, dlatego dzisiaj jest ten dzień, gdzie przygotowałem kilka wpisów do przodu.

Powtarzam to w każdym poście z tej serii: Tu nie znajdziesz spojlerów. Możesz czytać spokojnie!

Tak jak sam tytuł mówi, dzisiaj na warsztat wlatuje film pt. “Kształt Wody”. Amerykański film fantazy z 2017 roku, wyreżyserowany przez Guillermo del Toro. Obraz ten został nominowany aż w 13. kategoriach do Oscarów, co wyśmienicie o nim świadczy. Idąc do kina wiedziałem, że mogę spodziewać się tylko historii sprzątaczki, która pracuje w labolatorium, do którego trafia morski potwór przypominający człowieka (mi bardzo przypominał postać Abe Sapien’a z filmu Hell Boy).  Jednak nie spodziewałem się, że aż tak pozytywnie mnie zaskoczony.

Film łączy w sobie bardzo dużo elementów, zachowując przy tym mroczny i tajemniczy klimat tego co nastąpi po sobie. Ja siedząc w kinie, czekałem z niecierpliwością na rozwój historii niemej Elisy, czyli wyżej wymienionej głównej bohaterki. Przez cały film podążamy jej życiem, jej codziennymi obowiązkami, ale także przyjemnościami. Od początku pokazana jest jako outsider’kę, mającą tylko dwoje przyjaciół. Sąsiada i czarną kobiet, która tłumaczy język migowy Elisy. Moje podkreślenie koloru skóry przyjaciółki Elisy nie było przypadkowe, a to dlatego, że w filmie możemy zauważyć jak, w latach 60 ubiegłego wieku, traktowano sprawy rasowe.

Całość filmu oceniam na bardzo, bardzo mocne 9/10.

Pomimo tego, że film ciężki, (Wydaje mi się, że przez swój klimat i tematykę, a raczej sposób przedstawienia bohaterów i ich charakteryzacja) to zasługuję na wszystkie nagrody do których został nominowany. Jest to kawał bardzo dobrego kina.

Enjoy 😉

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply